Mężczyzna, około 185 cm wzrostu, o włosach koloru zgniłej słomy
(albo
zajszczanej jak szef woli) Morda słowianska ale rodem z zakaukazia,
niedbale ogolony, na głowie kozacka
kubanka z czerwonym denkiem, ale bez krzyża św. jerzego i
gwiazdy/bączka etc.(
http://www.tridentmilitary.com/New-Photos14/kubanka1b.jpg )
Cywilny płaszcz prochowiec koloru szaro-zielonego, czarny sweter-golf z
wełny, spodnie i buty jakie szef woli, ja proponuje spodnie luźne
cienme i buty w typie saperek, w każdym razie skórzane czarne i
podkute.
Co sie tyczy potencjalnych narzędzi mordu, dużo broni białej.
Proponuje dwa noże fairbarin-sykes w ręakwach, dwa na nogach, ze
dwadzieścia na pasie, jak szef woli, w każdym razie broń białą z
kategori noży szturmowych i bagnetów.
Co się tyczy samego kolesia, proponuje by nie mówił za dużo, ale by
miał
wybitnie żywą ekspresję twarzy. Normalnie byłby spokojny, lecz w
trakcie walki niech szczerzy pysk w czymś podobnym do uśmiechu jak
Kaczyński do swego kota jak ten
sra obok kuwety. Miałby jeszcze jedną specyficzną cechę, po zabiciu
wroga zostawiałby przy trupie swoje białe, dokładnie upierniczone
posoką rekawiczki.
Mniemam że on musi mieć jeszcze jakąś historię, osobiscie widze go
jako efekt niezbyt udanego Rosyjskiego eksperymentu “Zwiezda”
polegajacego na produkcji wysoce wyspecjalizowanych morderców na
potrzeby FSB i Armii. Wycięto uczucia z przyległosciami, uczyniono
maszyną do zabijania, a owe “grymasy” i specyficzny sposób
wysławiania sie to smętne resztki dawnej emocjonalnosci naszego
wesołego
kamrata z Doniecka.








